Relacja z 16.03.2012
W dniu dzisiejszym Artur Hajzer i Agnieszka Bielecka spakowali bazę. Zaczynają odwrót do miasta, nie będzie z nimi kontaktu przez parę dni, prawdopodobnie do 22 marca.
Adam i Janusz opuścili bazę helikopterem
W dniu dzisiejszym 15 marca, Adam Bielecki i Janusz Gołąb opuścili bazę wyprawy u podnóża Gasherbrum I na lodowcu Abruzzi (5030m n.p.m.)
W bazie po ataku – opóźniony powrót
Mieliśmy nadzieję na szybkie zejście z bazy i powrót do Polski. Nic z tego. Niegroźne, ale jednak odmrożenia zdobywców, kwalifikują ich zdecydowanie do transportu helikopterowego, a pogoda na takowy nie pozwala.
Wywiad z Arturem Hajzerem dla wspinanie.pl
9 marca 2012 roku Adam Bielecki i Janusz Gołąb dokonali pierwszego zimowego wejścia na Gasherbrum I (8068m n.p.m.) w Karakorum, w Pakistanie. Z kierownikiem wyprawy Arturem Hajzerem krótki wywiad przeprowadził Janusz Kurczab.
Relacja ze zdobycia szczytu Gasherbrum I
Tempo wspinaczki było bardzo dobre – ponad 100 metrów na godzinę. Wcześniejsze wiatry sprawiły, że podłoże było twarde – nie istniał problem torowania. Pomimo sprzyjających warunków, zimno powodowało, że wspinacze nie byli w stanie wykonać żadnych, choćby drobnych czynności, takich jak poprawienie czapki, chustki, ogrzewaczy w butach czy rękawiczkach.
Relacja z10.03.2012 godzina 18:45 czasu lokalnego
Dzisiaj o godzinie 16:00 lokalnego czasu cały zespół Polskiej Zimowej Wyprawy na Gasherbrum I znalazł się szczęśliwie w bazie. Wszyscy czują się dobrze.
Relacja z 09.03.2012 godzina 19:24 czasu lokalnego
O godzinie 17:00 czasu lokalnego Adam i Janusz doszli do obozu II, gdzie czekali na nich Artur z Shaheenem.
Wieści z godz. 17.00 czasu lokalnego
Adam z Januszem są już widoczni z dwójki, za niespełna godzinę powinni dotrzeć do obozu II.
WIELKI SUKCES POLSKICH HIMALAISTÓW – GASHERBRUM I (8068 m n.p.m.) PO RAZ PIERWSZY ZDOBYTY ZIMĄ.
9 marca 2012 roku, około godziny 08:30 czasu lokalnego Adam Bielecki i Janusz Gołąb dokonali pierwszego zimowego wejścia na Gasherbrum I (8068m n.p.m.) w Karakorum
Przygotowania do ataku
Dzisiejszego ranka Adam, Janusz i Shaheen wyruszyli do obozu III, do którego szczęśliwie dotarli w godzinach popołudniowych.
Środa, 7.03.2012 godz 14:30 czasu lokalnego
Dzisiaj wczesnym rankiem Artur, Adam, Janusz i Shaheen wyruszyli z obozu I (5900 m n.p.m.) z zamiarem dojścia do obozu III (7000 m n.p.m.). Dotarli na miejsce obozu II bardzo sprawnie, jeszcze przed 10:00 rano.
Relacja z 06.03.2012. wtorek, godz. 19:50 czasu lokalnego
Dzisiaj o godzinie 06:00 Adam, Artur, Janusz i Shaheen wyszli do obozu I. Pogoda była gorsza niż się spodziewano, wiatr w porywach do 80-100 km/h nie ułatwiał marszu.
Szczyt? Relacja z 05.03.2012
Huragan z dni 4-5 marca jakoś przetrwaliśmy. Baza wytrzymała. Czas myśleć o szczycie. Niestety marcowe prognozy nie dają wiele nadziei. Od 13 do 18 marca znowu czekają nas huragany.
Liżemy rany po ostatniej próbie ataku. Baza pod Gasherbrumem I, 01.03.2012
Liżemy rany po ostatniej próbie ataku. Nasz drugi, jeszcze "czynny" partner wysokościowy Shaheen śpi non – stop od trzech dni i walczy ze zgagą. Podejrzewamy niestety poważniejszą dolegliwość układu trawiennego i nie wiemy, czy Shaheen będzie zdolny do dalszej akcji górskiej...
27.02.2012, Atak, atak i po ataku
Wyszliśmy z bazy 25.02 bo 28 lutego dawał szansę na zaatakowanie szczytu. Wyszliśmy ze świadomością, że w dniach 26 i 27 lutego może wiać na 6000 i 7000 m n.p.m. nawet do 100 km/h. Zakładaliśmy, że może będzie wiać słabiej i jakoś się przebijemy do obozu III. Niestety nie przedarliśmy się. Zwiało nas z początku kuluaru japońskiego z wysokości 6650m n.p.m. 27 lutego nocą, sponiewierani i wymęczeni wróciliśmy do bazy.
Czy twój namiot jeszcze stoi?
Wreszcie, po kilku dniach problemów z łącznością, dostaliśmy z bazy pod Gasherbrumem film nakręcony podczas sztormu, który zaatakował w dniach 19-22 lutego. Możecie dokładnie zobaczyć, jak wyglądało zabezpieczanie namiotu i sprzętu, jak w nocy wyglądała walka o utrzymanie mesy na miejscu, jak latają beczki i przede wszystkim jak lata Gołąb...
Próba ataku? 25.02.2012
Dzisiaj o świcie cały zespół to jest Adam, Artur, Janusz and Shaheen wyszedł do obozu I, do którego dotarli w godzinach popołudniowych.
Bitwa wygrana, wojna jeszcze nie! 19-22.02 2012
Za nami trudne trzy dni – choć akcja bojowa miała miejsce tylko w bazie. Nie chcemy pisać, że wiało w bazie 200 km/h, bo niechybnie dostalibyśmy nagrodę Złotego Jaja.
Impresja z wyprawy - Janusz Gołąb spod Gasherbruma
Siedzę sobie spokojnie w messie z Garfriedem, trzymam w ręku długopis i kartkę papieru, a tu nagle jeb, zapowiadane uderzenie wiatru, jak z najgorszych snów.
Relacja z 20.02.2012
Pogoda ze złej zmienia się na gorszą – Agnieszka wchodzi do akcji. Jak informowaliśmy wcześniej na 7000m n.p.m. wieją silne wiatry, które uniemożliwiają akcję górską. Jednak do 6000m n.p.m. da się działać.





















